Dlaczego „Nocne Blogowanie Matki Polki”

Home / Bez kategorii / Dlaczego „Nocne Blogowanie Matki Polki”

Nocne Blogowanie dlatego, że w dzień się nie da … nic napisać. W każdym razie, ja nie mam na razie na to szans. Muszę funkcjonować jak … hmm …wampir i wysysać życie z nocy. Dlaczego Blogowanie Matki Polki? Lubię to określenie, utożsamiam się z Polką i jestem Matką, więc jakoś mi po drodze.

Skoro już nie śpię, a reszta Polaków w moim domu śpi, łącznie z najmłodszą córką, która jeszcze przed chwilą nie spała i to ona mnie wygnała z łóżka, to napiszę swój pierwszy wpis, taki, no wiecie, od siebie, nie tylko wrzutka informacyjna.

A natchnęło mnie i napiszę o kameleonie. W książce „Jeszcze 5 minutek” o. Adama Szustaka, jest rozdzialik poświęcony temu „gostkowi”. I szalenie mnie zaskoczył fakt, iż kameleony najczęściej giną z powodu swojej przewidywalności. Kamuflaż, z którego słyną, zawodzi ich, gdyż kameleon atakowany jest nie na miejscu, gdzie się maskuje, ale podczas drogi na miejsce wygrzewania się (to lubi szczególnie) i droga do tej przyjemności kosztuje go czasami … życie. O. Szustak odnajduje prawdę duchową na podstawie „przygód” kameleona, mianowicie zbytnie przywiązanie się człowieka do przyjemności, nawet moralnie dobrej lub obojętnej moralnie (wygrzewanie się kameleona na słońcu chyba to nic złego), może „puścić człowieka z torbami”, w takim sensie, że człowiek traci czujność i pada ofiarą Złego ducha. Coś, co kiedyś było ok, przestaje być ok, gdyż brakło aktualnej oceny i człowiek przyzwyczaił się do „ciepełka”. A to „ciepełko” może już trącić „czadem”, tylko uśpiona ofiara o niczym nie wie, a potem ląduje na detoksie od smartfona, facebooka i fajek. A zaczynało się niewinnie, dla relaksu, codziennie i …bach!

I oto chodzi, by roztropnie spacerować po ścieżkach swojego życia, bo to, że jest spokojnie, nie znaczy, że jest bezpiecznie. Finisz. Idę spać, żeby nie paść jutro ofiarą przyjemności pisania dla Was. Niewyspanie nie służy Matkowaniu … z uśmiechem.

Przykładowa historia z „Jeszcze 5 minutek”. Inna niż o kameleonie. Będzie o „walecznej sałacie”.

 

One Comment

  • Anna Puchałka

    Martusiu! Kocham Cię, Twoje pomysły mnie fascynują. Ten blog to super sprawa. Matki Polki borykają się z masą problemów. Ostatnio pytają mnie w szkole jak oderwać 8-10 latka od telefonu, jak już go niefortunnie kupili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *